Polska Hekatomba

Hekatomba na osi czasu

Data zbrodni:

  • popołudnie i wieczór, dnia 6 września 1939 roku.

 

Miejsce zbrodni:

  • podmokły las koło drogi Egiertowo-Żukowo. 

 

Ofiary:

  • Franciszek Kruschewski, Jakub Petka i Leon Wrycza – gospodarze ze wsi Połęczyno

 

Sprawcy:

  • dwaj niezidentyfikowani żandarmi oraz niemieccy mieszkańcy wsi Połęczyno, w tym Maks Reinfandt, Hugo Dufke, Emil Neubauer i Fryderyk Weinert, Rudolf Engler (vel Robert Brandt) i Otto Marcinke.

 

Okoliczności zbrodni:

zaraz po zabójstwie Leona Triby około godz. 13.30 najprawdopodobniej ci sami sprawcy zatrzymali trzech innych Polaków, gospodarzy z Połęczyna. Najpierw Leona Wryczę, którego doprowadzili do gospodarstwa Maksa Reinfandta, a później Franciszka Kruschewskiego i Jakuba Petkę. Tam lub na terenie gospodarstwa innego Niemca Emila Neubauera wszyscy zostali pobici przez miejscowych Niemców, w tym Maksa Reinfandta, Hugo Dufke, Emila Neubauera i Fryderyka Weinerta. Polacy zostali pod strażą doprowadzeni do Egiertowa, gdzie koło sklepu Niemca Willi Geblera związano ich. Do żandarmów i Niemców z Połęczyna dołączyli miejscowi Niemcy, w tym Rudolf Engler (vel Robert Brandt) i Otto Marcinke. Wszyscy udali się szosą w kierunku Żukowa, a następnie polną drogą w prawo na bagno przy lesie. Tam kazano zatrzymanym wykopać dół. Przed egzekucją Niemcy brutalnie znęcali się nad zatrzymanymi. Pobili ich łopatami, skopali i obrzucili kamieniami. Ciała zabitych zakopano w przygotowanym przez ofiary dole.         
Po trzech tygodniach rodziny zabitych uzyskały zgodę na odkopanie zwłok i pochowanie ich na cmentarzu w Goręczynie. Ciała zabitych nosiły ślady pastwienia. Twarze wszystkich były zmasakrowane. Jakubowi Petce obcięto nos, poderżnięto gardło i zadano głęboką ranę ciętą czoła.

 

Warte odnotowania: 

Najbardziej prawdopodobnym, racjonalnym powodem dokonania zbrodni była chęć „wyeliminowania” polskich posiadaczy z lokalnej społeczności, a przy tym zastraszenie Kaszubów. Jednak zbrodnia miała również cechy mordu rytualnego. Zdaniem świadka pochód z zatrzymanymi Polakami przypominał procesję, na której czele szła szesnastoletnia córka Emila Neubauera – Erika, która niosła poduszkę z wyhaftowaną swastyką. Gest ten nadaje zbrodni charakter pogańskiej liturgii złożenia Hitlerowi ofiary przez miejscowych Niemców.
Niewątpliwie zbrodni dokonano spontanicznie z inicjatywy miejscowych Niemców, którzy sami wytypowali swoje ofiary (bez przeprowadzenia postępowania, formalnego wyroku czy decyzji jakichkolwiek władz niemieckich).
Wśród sprawców było dwóch żandarmów, najprawdopodobniej byli to funkcjonariusze z posterunku w Przywidzu (chociaż niektórzy ze świadków twierdzą, iż byli oni funkcjonariuszami SS). Ich danych personalnych nie udało się ustalić.
Po latach wszyscy żyjący sprawcy zaprzeczyli swojemu udziałowi w zbrodni. Prokuratura w Heidelbergu w 1978 roku umorzyła postępowanie wobec stwierdzenia, iż brak dowodów potwierdzających ich sprawstwo. 

 

Bibliografia:

Z uzasadnienia postanowienia z dnia 28 lutego 2005 roku o umorzeniu śledztwa prokuratora Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Gdańsku - sygn. akt: S 10/05/Zn.

 

Autor: Maciej Adamczyk

Wstecz
Facebook
Facebook