Polska Hekatomba

Hekatomba na osi czasu

Data zbrodni:

  • październik – listopad 1939 

 

Miejsce zbrodni:

  • plac ćwiczeń

 

Ofiary:

  • polska ludność cywilna. Liczba ofiar szacowana jest na około 6,5 tys., choć jest ona zawyżona. Ze względu na brak dokumentacji niemieckiej z 1939 r. oraz z powodu spalenia szczątków ofiar w 1944 r. liczba zamordowanych jest niemożliwa do ustalenia. 

 

Sprawcy:

  • odpowiedzialnymi za zbrodnie popełnione w Grupie byli członkowie Selbstschutzu ze Świecia, działający pod nadzorem SS. Komendantem organizacji Selbstschutz Westpreussen w mieście był dentysta Herbert Sattelmeyer. Nie ma danych odnoszących się co do ilości członków Selbstschutzu biorących udział w egzekucjach oraz możliwości wskazania konkretnych sprawców. Do udziału w rozstrzeliwaniu Polaków w Grupie przyznał się po wojnie członek Selbstschutzu Albert Radtke z Małego Konopatu. Nie został skazany, ponieważ zmarł w areszcie Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Świeciu. W rozstrzeliwaniach w Grupie prawdopodobnie brał też udział komendant Selbstschutzu z Dubielna Arnold Thiemann.    

 


Okoliczności zbrodni: 

Las, w którym odbywały się egzekucje, otaczało wojsko niemieckie. Kiedy samochody przyjeżdżały na miejsce egzekucji, zatrzymywały się w odległości 80 m od dołu, dwóch SS-manów pilnowało, aby więźniowie wysiadali z samochodów czwórkami. Niemcy odbierali im biżuterię, pieniądze i odzież wierzchnią. Dwóch SS-manów wydawało rozkaz skakania w dół i kładzenia się wzdłuż dołu. Po opróżnieniu samochodu dwóch SS-manów jechało do Świecia po następne osoby. Według świadków dziennie przyjeżdżały cztery samochody z ludźmi. 19 września 1965 r. w Grupie przeprowadzona została ekshumacja. Z zachowanej dokumentacji wynika, że w 1965 r. teren zbadano po raz pierwszy. Znaleziono jedynie ślady spalonych szczątków.  


Informacje dodatkowe:

Najważniejszym polskim świadkiem zbrodni w Grupie był Władysław Suchomski, który jako jeden z nielicznych wydostał się z miejsca kaźni i  przeżył wojnę. Niemcy zabrali go z domu 27 października 1939 r. Suchomski trafił do punktu zbiorczego w Nowych Krąplewicach, a następnie do Luszkówka i wreszcie do więzienia urządzonego w szpitalu psychiatrycznym w Świeciu. Dwa dni później Suchomskiego i 50 innych osób, Niemcy załadowali na samochód ciężarowy i wywieźli na miejsce egzekucji na placu ćwiczeń, w lesie w Grupie. Samochód zatrzymał się nad wykopanym rowem. Niemcy kazali ludziom wysiadać czwórkami. Przy wysiadaniu odbierali im rzeczy osobiste i wartościowe przedmioty. Następnie rozkazywali skazańcom wchodzić do rowu i strzelali do nich z ręcznego karabinu. Egzekucji przyglądał się Hans Joachim Modrow z majątku Jastrzębie i hrabia Klinkofstroem z Brzemion oraz Georg Grunow z majątku Gródek. Grunow rozpoznał Suchomskiego i kazał odstawić go wraz z innym mężczyzną na bok. Mężczyźni byli w przedostatniej czwórce. Grunow dowiedziawszy się, że Suchomski urodził się w powiecie świeckim i walczył w I wojnie światowej, zdecydował, aby zabrać go z miejsca egzekucji. Grunow zawiózł Suchomskiego do siedziby gestapo w Świeciu, skąd udało mu się zbiec. 

 


Źródła:

AIPN By 070/1493, akta śledztwa w sprawie przynależności do Selbstschutzu i SS oraz zbrodni oraz zbrodni na Polakach w Grupie w 1939 r. przeciwko Albertowi Radtke  

Bojarska B., Zbrodnie niemieckie na terenie powiatu Świecie nad Wisłą (1939 r.), Przegląd Zachodni, R XXII, Poznań 1966, s. 96–118. 

Mazanowska I., Mniszek. Miejsce niemieckich zbrodni na Pomorzu w 1939 roku, Wejherowo 2019. 

 

 

Autor: Izabela Mazanowska 

Wstecz
Facebook
Facebook