Polska Hekatomba

Hekatomba na osi czasu

Data zbrodni:

  • październik 1939 – styczeń 1940 

 

Miejsce zbrodni:

  • żwirownia w okolicach dwóch miejscowości Mniszek i Grupa – pomiędzy Świeciem a Grudziądzem. 

 

Ofiary:

  • polska ludność cywilna, przedstawiciele miejscowej elity: duchowni, ziemianie, prawnicy, lekarze, nauczyciele, działacze lokalni, a także pacjenci zakładu psychiatrycznego w Świeciu, w tym również dzieci. Nie można wykluczyć, że pomordowanych przywieziono z powiatów: świeckiego, grudziądzkiego, chełmińskiego, tucholskiego, tczewskiego, starogardzkiego, bydgoskiego. Liczba ofiar szacowana jest na około 10 tysięcy, choć jest ona zawyżona. Ze względu na brak dokumentacji niemieckiej z 1939 r. oraz z powodu spalenia szczątków ofiar w 1944 r. liczba zamordowanych jest niemożliwa do ustalenia. Liczbę ofiar starano się oszacować na podstawie wielkości grobu i tego, jaka ilość ludzkich ciał mogłoby się tam zmieścić.

W czasie prac porządkowych w 1947 r. natrafiono w Mniszku na kilka ludzkich kończyn. Okręgowa Komisja Badania Zbrodni Hitlerowskich w Bydgoszczy ustaliła imiona i nazwiska 44 osób.    

W Mniszku Niemcy mordowali ludzi w kolejnych latach okupacji, w tym Polaków, Żydów i jeńców wojennych z ZSRR i prawdopodobnie Anglików i Francuzów. 


Sprawcy:

  • odpowiedzialnymi za zbrodnie popełnione w Mniszku byli członkowie Selbstschutzu ze Świecia. Komendantem organizacji w mieście był dentysta Herbert Sattelmeyer. Nie ma danych odnoszących się co do ilości członków Selbstschutzu biorących udział w egzekucjach. W zbrodniach popełnionych na pacjentach Krajowego Zakładu Psychiatrycznego w Świeciu uczestniczył prawdopodobnie oddział SS Wachsturmbann Eimann, choć bez udziału samego dowódcy Kurta Eimanna. Ostateczny wniosek ze śledztwa Okręgowej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Bydgoszczy był taki, że nie udało się wskazać sprawców zbrodni popełnionych w Mniszku. Zgromadzone materiały nie dostarczyły podstaw do wydania postanowienia o przedstawieniu zarzutów poszczególnym członkom Selbstschutzu. 

 

Okoliczności zbrodni:

na miejsce egzekucji wybrano dawną żwirownię niedaleko Mniszka. Przed wojną wydobywano w tym miejscu piasek. Z tego powodu powstał długi i głęboki dół, który wykorzystano jako masowy grób. Według świadków pojedyncze przypadki rozstrzeliwań miały miejsce już na początku wojny. Pierwsze masowe egzekucje rozpoczęły się na początku października. Egzekucje odbywały się w dzień i nocą.  Kolumny aut wypełnionych skazańcami przybywały do Mniszka co dwa-trzy dni. Mieszkańcy wsi Mniszek, Nowe i Stare Marzy widzieli samochody i autobusy jadące do żwirowni, słyszeli też strzały. Samochody przyjeżdżały z kierunku Świecia, z powiatu grudziądzkiego, w tym z samego Grudziądza, z Mniszka i sąsiednich wiosek. W trzeciej dekadzie września 1939 r. przystąpiono do likwidacji szpitala psychiatrycznego w Świeciu. Po usunięciu wszystkich pacjentów, w budynku szpitala urządzono więzienie, w którym przetrzymywano zatrzymaną ludność. Świadkowie twierdzili, że Niemcy dziennie wywozili ze szpitala po dwa autobusy, które mogły pomieścić 50 osób. Akcja wywożenia więźniów ze szpitala trwała 6-7 tygodni. 
W Mniszku do wykopania i spalenia zwłok wykorzystano jeńców radzieckich, którzy po wykonaniu zadania również zostali rozstrzelani. W jednym z artykułów prasowych z 1969 r. pojawiła się informacja, że zwłoki wykopywali również jeńcy francuscy.

 


Warte odnotowania:

 „Operacja T4”. Opracowany w III Rzeszy wymordowania osób chorych psychicznie, określony kryptonimem „T4”, w 1939 r. realizowano również w okupowanej Polsce. Pierwsze egzekucje osób niepełnosprawnych w czasie II wojny światowej miały miejsce na Pomorzu Gdańskim, w tym pacjentów Krajowego Zakładu Psychiatrycznego w Świeciu. 

 „Ecce homo”. Dyrektorem Krajowego Zakładu Psychiatrycznego w Świeciu w latach 1933-1939 był wybitny polski psychiatra  dr Józef Władysław Bednarz. W  momencie wybuchu wojny liczba osób znajdująca się pod opieką szpitala wahała się pomiędzy 1500-2000. Uratowali się ci, którzy ze względu na stan zdrowia nie musieli mieszkać na terenie Zakładu. Mogło to być nawet 300 osób. Dr Bednarz próbował ratować pacjentów. Wzywał rodziny, aby jak najszybciej zabierały chorych członków rodzin. Likwidacja szpitala rozpoczęła się w trzeciej dekadzie września 1939 r. Niemcy pozbyli się wszystkich pacjentów. Część wywieźli do Kocborowa. Większość zamordowali w okolicach Świecia. Jedną z ostatnich ofiar zbrodni, którą popełniono w związku z eksterminacją podopiecznych szpitala w Świeciu był dr Józef Władysław Bednarz. Nie opuścił szpitala do końca, nie chcąc zostawić swoich pacjentów, mimo, że uprzedzano go o niebezpieczeństwie. Nie są znane okoliczności śmierci dyrektora szpitala psychiatrycznego w Świeciu. Świadek widział, jak dołączono go do jednego z transportów i wywieziono. Nieznane jest też miejsce jego śmierci. Józefa Bednarza prawdopodobnie rozstrzelano w lasach w okolicach Grupy.  

 


Źródła:

- Bojarska B., Zbrodnie niemieckie na terenie powiatu Świecie nad Wisłą (1939 r.), Przegląd Zachodni, R XXII, Poznań 1966, s. 96–118. 

- Kubicki M., Kapitan ostatni opuszcza swój statek… Józef Władysław Bednarz (1879–1939), Gdańsk – Warszawa 2019. 

- Mazanowska I., Mniszek. Miejsce niemieckich zbrodni na Pomorzu w 1939 roku, Wejherowo 2019. 

 


Autor: Izabela Mazanowska 

Wstecz
Facebook
Facebook