Polska Hekatomba

Hekatomba na osi czasu

Data zbrodni:

  • 11 sierpnia 1943 r. 

 


Miejsce zbrodni:

  • wieś Przestrzele, las przestrzelski (dziś gmina Jedwabne, powiat łomżyński)

 


Ofiary: 

  • czworo Polaków, Władysława i Franciszek Mościccy, Anna i Józef Bronakowski 

 


Sprawcy:

  • żandarmi niemieccy z posterunku w Jedwabnem o nazwiskach Peter, Pesching i Hanke

 


Okoliczności zbrodni:

6 sierpnia 1943 r. do kolonii Kucze Duże w gminie Jedwabne przyjechali żandarmi z posterunku żandarmerii niemieckiej w Jedwabnem i aresztowali Franciszka Mościckiego, Aleksandra Mościckiego oraz Józefa Bronakowskiego oraz jego żonę Annę, których przewieźli do budynku posterunku żandarmerii w Jedwabnem, a 10 sierpnia 1943 r. aresztowali Władysławę Mościcką. Aresztowani zostali oskarżeni przez Niemców o pomoc Polskiemu Państwu Podziemnemu. Z zeznań świadków wynika, że przed zamordowaniem Niemcy najbardziej brutalnie torturowali Józefa Bronakowskiego, którego podejrzewali o ukrycie broni. Mieli go katować żandarm Peter oraz żandarm ze Stawisk. 

11 sierpnia 1943 r. żandarmi z Jedwabnego, w lesie przestrzelskim rozstrzelali Władysławę i Franciszka Mościckich oraz Annę i Józefa Bronakowskich. Egzekucji dokonali żandarmi Peter, Pesching i Hanke. Niemcy strzałami z pistoletów automatycznych Niemcy najpierw zabili mężczyzn, a później kobiety. Żandarm Peter dobijał rannych oddając do nich strzał z pistoletu. 

Z kolei Aleksandra Mościckiego Niemcy wywieźli do niemieckiego obozu koncentracyjnego na Majdanku i tam zamordowali. 

 


Warte odnotowania:

Jerzy Leon Tarnacki zeznawał: „Daty dokładnie nie pamiętam, ale latem, pewnego razu pojechałem do wsi Kucze Duże. Powoziłem jedną z furmanek, których było trzy. Pamiętam, że na tą akcję pojechało dziesięciu żandarmów. Kiedy przyjechaliśmy do Kucz Dużych udaliśmy się na kolonię. Żandarmi zabrali dwa małżeństwa. Byli to Bronakowscy i Mościccy. Żandarmi przewieźli ich do Jedwabnego i umieścili w areszcie… przetrzymywali ich kilka dni… Czterech żandarmów wyprowadziło z aresztu Mościckich i Bronakowskich. Żandarmi ci poszli z Mościckimi i Bronakowskimi… do lasu przestrzelskiego… udali się w głąb lasu… Po pewnym czasie usłyszałem serie strzałów oddanych z broni automatycznej. Przed strzałami słyszałem okrzyki przerażenia. Były to głosy Mościckiej i Bronakowskiej. Krzyczały one, że są niewinne… żandarmi nazywali się Peter, Hanke i Peschel, być może nazywał się on Pesching.

Piotr Laskowski, mieszkający wówczas w Przestrzelach: „Dokładnych dat nie pamiętam, ale wydaje się, że było to w 1943 roku, gdy w lesie „Przestrzelskim” stanowiącym własność rolników z naszej wsi, żandarmi niemieccy dokonali rozstrzeliwań miejscowej ludności. Egzekucje odbywały się co pewien czas, przeważnie wczesnym rankiem. Słychać było dochodzące od tego lasu strzały i przybywało w nim mogił, w których żandarmi zakopywali zwłoki. Nadmieniam, że nigdy od nas nie brali nikogo do grzebania zwłok zamordowanych.

12 czerwca 2021 r. Stowarzyszenie „Wizna 1939”, współpracując z żołnierzami Wojsk Obrony Terytorialnej i Laboratorium Kryminalistycznym Żandarmerii Wojskowej, odnalazło i ekshumowało szczątki Władysławy i Franciszka Mościckich oraz Anny i Józefa Bronakowskich. W sobotę 12 lutego 2022 r. zamordowani przez Niemców Polacy spoczęli w grobie na cmentarzu w Jedwabnem. 

 


Źródła:

Jan Smurzyński, Czarne lata na łomżyńskiej ziemi. Rozdział II, https://historialomzy.pl/czarne-lata-na-lomzynskiej-ziemi-rozdzial-ii-14/

Jedwabne: 12 lutego uroczysty pochówek polskich rodzin pomordowanych przez Niemców, https://dorzeczy.pl/historia/261310/jedwabne-uroczysty-pochowek-polskich-rodzin-pomordowanych-przez-niemcow.html, dostęp 8.02.2022 r.

Wstecz
Facebook
Facebook