Polska Hekatomba

Hekatomba na osi czasu

Data zbrodni:

  • 7-8 października 1939 r.

 

Miejsce zbrodni:

  • Świecie, cmentarz żydowski ul. Polna 4 

 

Ofiary:

  • polska i żydowska ludność cywilna, 83 osoby, w tym 52 mężczyzn (29 Polaków i 23 Żydów), 16 kobiet (1 Polka i 15 Żydówek), pięcioro dzieci żydowskich w wieku 3-8 lat oraz dziesięć osób nierozpoznanych

 

Sprawcy:

  • etniczni Niemcy – członkowie Selbstschutz Westpreussen działający pod nadzorem SS. 

 


Okoliczności zbrodni:

nie są znane daty aresztowania zamordowanych osób; w pierwszej kolejności Niemcy zatrzymali Żydów, później Polaków. 7 października wyprowadzono z więzienia przy Sądzie Grodzkim w Świeciu 20 Żydów i popędzono przez ulice na cmentarz. Tam dostali łopaty i wykopali rowy. Na cmentarzu znajdowały się rowy przeciwlotnicze, które także częściowo wykorzystano do grzebania zwłok. Drugiego dnia ludzi dowożono na cmentarz samochodami. Byli to przeważnie mieszkańcy Świecia i okolic. 7 października Niemcy rozstrzelali Żydów, wśród których rozpoznano Jerzego Bernsteina, Ericha Bukofcera z Przechowa, Teodora Lazarusa, dr. Maksymiliana Cohna, Leona Camnitzera i Maksa Bluma. 8 października rozstrzelano kolejne grupy Żydów, w szczególności kobiet i dzieci oraz kilkudziesięciu Polaków. Ludzie samodzielnie wchodzili do dołów, układali się twarzą do ziemi. Za nimi wchodzili uzbrojeni Niemcy i oddawali strzały. Ciała przysypywano cienką warstwą ziemi, następnie kolejna grupa kładła się na nich. 

Za egzekucje w głównej mierze odpowiedzialny był dowódca powiatowy Selbstschutzu SS–Sturmbannführer Joachim Teetzman. Natomiast na cmentarz doprowadzali członkowie Selbstschutzu: krawiec Lipke, ogrodnik Kühl, grabarz Bruno Ristau, rolnik Lothar Rost. Wszyscy ze Świecia. Nie udało się ustalić, kto rozstrzeliwał ludzi w trakcie egzekucji, w związku z czym żaden ze sprawców nie poniósł konsekwencji swoich czynów. 

 


Warte odnotowania:

8 października egzekucjom na cmentarzu żydowskim przyglądało się 200-300 żołnierzy Wehrmachtu. Trzej z nich: Paul Kluge, Paul Roschinski i Fritz Kleograf tego samego dnia zgłosili się do dowódcy kompanii i opowiedzieli o przebiegu zdarzeń. Jeden z żołnierzy zeznał, że nie był wstanie patrzeć na rozstrzeliwanie dzieci i musiał stamtąd odejść. Dowódca sporządził meldunek. Zeznania żołnierzy zostały wykorzystane w czasie procesu norymberskiego, kiedy analizowano przygotowania III Rzeszy do wojny z Polską oraz metody terroru i eksterminacji w okupowanej Polsce.   

 


Źródła:

- Archiwum Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Gdańsku, OK. By Ds. 13/66, akta śledztwa w sprawie wymordowania pacjentów szpitala dla psychicznie chorych w Świeciu i Polaków i Żydów na cmentarzu żydowskim w Świeciu 

- B. Bojarska, Zbrodnie niemieckie na terenie powiatu Świecie nad Wisła (1939 r.), Przegląd Zachodni, R XXII, Poznań 1966, s. 96–118. 

 


Autor: Izabela Mazanowska 

Wstecz
Facebook
Facebook