Polska Hekatomba

Hekatomba na osi czasu

Data zbrodni:

  • marzec – kwiecień 1945 r. 

 


Miejsce zbrodni: 

  • Tymczasowy areszt śledczy NKWD w Wilnie przy ul. Słowackiego 5 określany był jako „Kamiera Priedwaritielnogo Zakliuczenija”. Urządzono go bezpośrednio w kamienicy, w której mieściły się mieszkania prywatne dyrektora i wicedyrektora Wileńskiej Dyrekcji Okręgowej Kolei Państwowych. Dodatkowo w zarekwirowanych pokojach znajdujących się na górnych pietrach regularnie odbywały się posiedzenia sądów doraźnych „Trojki NKWD”.

 


Ofiary:

  • W okresie wzmożonych aresztowań przypadających na przełom marca i kwietnie 1945 r. w 10 celach przetrzymywano 260 więźniów należących głównie do polskich organizacji niepodległościowych. W piwnicy znajdowało się pomieszczenie określane jako „laboratorium”, gdzie prawdopodobnie wykonywano wyroki śmierci przez rozstrzelanie.

 


Sprawcy:

  • Strażnikami w tym areszcie byli głównie partyzanci sowieccy i żołnierze Armii Czerwonej oraz osoby narodowości żydowskiej, związane wcześniej z partyzantką sowiecką. Większość świdków wspomina brutlaność przesłuchań śledczego Rajaka.

.

Okoliczności zbrodni: 

W trakcie przesłuchań więźniowie byli wyprowadzoni na podwórze i funkcjonariusz NKWD przykładał im rewolwer do skroni, grożąc jego użyciem, jeśli nie podzą nazwisk członków organizacji niepodległościowych z którymi współpracowali. Często przy tej okazji byli bici. Ciosy najczęściej spadały na plecy, kark i głowę. Po zakończeniu postępowania sprawdzającego prawie wszyscy osadzeni z aresztu przy ul. Słowackiego byli przewożeni na Łukiszki. A dopiero tam „przygotowywano” ich do transportu do łagrów. Przykładowo w dniu 8 VII 1945 r. przed sądem doraźnym obradującym w gmachu przy ul. Słowackiego stanał Piotr Karpowicz. Decyzją końcową skazany został na 10 lat więzienia i 5 lat pozbawienia praw obywatelskich. Po ogłoszeniu wyroku został przewieziony na Łukiszki, gdzie przebywał kolejne 2 miesiące. Potem wywieziono go łagru w Mołotowsku koło Archangielska.

 


Warte odnotowania:


W kwaterach mieszczących się na niższej kondygnacji stworzono wartownie, zbrojownie i kuchnię dla obsługi. Na piętrze znajdowały się sale przesłuchań, a w piwnicach gmachu zorganizowano cele.

Więźniowie spali na betonowej podłodze. Szczególnie doskwierała im duszność i brak właściwej wentylacji. Brakowało też ogrzewania. Na korytarzu wstawiono tylko jeden piec. Jednorazowo przetrzymywano w każdej celi ok. 20 aresztantów.

Przesłuchania w pokojach na piętrze odbywały się najczęściej w nocy. Czynności dochodzeniowe prowadzone były wyłącznie w języku rosyjskim. Śledczy nie zwracali zupełnie uwagi na to, czy osoba przesłuchiwana znała ten język i tym samym czy rozumiała co się do niej mówi. Każdy brak reakcji na pytania traktowany był jako zniewaga i lekceważenie.

Zanjdowała się tam mała piwniczka stanowiąca karcer zaopatrzona w brodzik z lodowatą wodą. Zamykano tam więźniów na kilkanaście godzin. Przez cały czas odbywania kary stali. 

 


Bibliografia:

 

Archiwum Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Gdańsku 

Lietuvos Centrinis Valstybes Archyvas Vilnius

Lietuvos Ypatingasis Archyvas Vilnius  

M. Tomkiewicz, Więzienia na Łukiszkach w Wilnie 1939-1953, Warszawa 2018. 

P. Niwiński, Miejsca sowieckiej represji wobec wileńskiej AK, [w;] Sowiecki system obozów i więzień; przykłady wybranych państw, red. J. Bednarek, Łódź 2013. 

D. Janiczakówna – Szyksznian, 281 dni w szponach NKWD, Bydgoszcz 1997

 


Autor: Monika Tomkiewicz 

Wstecz
Facebook
Facebook